Zima przyszła w połowie marca.


Gdy już wszyscy myśleli, że nareszcie zrobi się cieplej, zima z nas zadrwiła i wróciła. Z jeszcze większą siłą, niż do tej pory. A przecież za niecały tydzień będziemy mieć kalendarzową wiosnę! Jako że do tej pory nie zebrałam się na zrobienie zdjęć mojej okolicy pod śniegiem, dzięki jej nagłemu powrotowi mogę to nadrobić. Nie odchodziłam daleko od domu, bo nie było jak. Może nie jestem zbyt wysoka, ale miejscami tonę w śniegu po pas. Po wczorajszym powrocie do domu ze szkoły, gdy musiałam przedzierać się przez zaspy do połowy uda, a moje spodnie oraz buty całkowicie przemokły, nie mam za bardzo ochoty na powtórkę z rozrywki. Z drugiej strony, dzisiaj było tak ładnie, że aż żal było tego nie wykorzystać.

Zima naprawdę może być ładna, ale... gdy ogląda się ją przez okno lub na zdjęciach! : )

Poniżej zaspa za domem. Zdjęcia nie bardzo odzwierciedlają faktyczną ilość śniegu ; ).

Komentarze

  1. Ile śniegu! Dobrze, że u mnie aż tyle nie ma! :o

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie to samo :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niech ta zima już sobie pójdzie :(

    is-charlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogoda robi sobbie z nas jaja:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz!

Popularne posty z tego bloga

Kartka z kalendarza: 2018 rok