Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2013

Wesołych Świąt Wielkanocnych!

Obraz
Z okazji Świąt Wielkiej Nocy chciałabym Wam życzyć dużo zdrowia, spokoju, szczęścia i spełnienia nawet najskrytszych marzeń. Smacznego jajka, wesołego bałwana (!), mokrego śmigusa (niekoniecznie śnieżnego...) i świąt spędzonych w rodzinnym gronie. Nie wiem czego mogę Wam jeszcze życzyć, więc po prostu wszystkiego najlepszego!

DIY: Wstążkowe jajka wielkanocne

Obraz
Przygotowania do świąt w pełni (przynajmniej u mnie). Wiadomo, że tradycją stało się zdobienie jajek wielkanocnych. W tamtym roku w ramach pracy domowej na Wiedzę o Kulturze wykonałam "wstążkowe" zdobienie jajka ze styropianu. Na tegoroczne święta postanowiłam zrobić to samo, dlatego że moje "dzieło" zostało w szkole. Mama kupiła mi aż trzy jajka w różnych wielkościach, więc przyznam, że roboty było niemało. Muszę przyznać, że to, co zrobiłam w rok temu bardziej mi się podoba. Robiłam go trochę inną techniką (inaczej przyczepiałam trójkąty). Zostało mi średniej wielkości jajko, bo brakło mi szpilek, dlatego warto kupić ich trochę więcej. Poza tym, po jakiejś godzinie wbijania szpilek w styropian palce prawie mi odpadły. Opuszki bolą mnie nawet podczas pisania tego tekstu na klawiaturze, dlatego warto zaopatrzyć się w młotek, linijkę lub COKOLWIEK do pomagania sobie. Naprawdę.

Wszystko i nic, czyli tak naprawdę bardziej nic niż wszystko.

Obraz
Wybaczcie, ale ostatnio blog zszedł trochę na drugi plan. Średnio dobrze się z tym czuję, ale postaram się po świętach znowu zacząć normalnie funkcjonować. Od pewnego czasu pojawiły mi się nowe obowiązki, narobiło mi się zaległości w innych sprawach, a na dodatek ta okropna zima, która trwa już chyba z pół roku daje mi porządnie w kość. Wiem, wszyscy tłumaczą się pogodą, a to wymówka już tak oklepana, że aż szkoda gadać. Chciałabym jak najczęściej dodawać posty ze zdjęciami, ale albo sypie, albo zimno, albo ciemno. Lato, gdzie jesteś?!

Jestem hipokrytką, czyli o krótkim rękawku w zimie oraz skarby pochowane po całym domu.

Obraz
Myślałam, że zimowe buty będę mogła odłożyć aż do grudnia. Niestety przeliczyłam się. Nie cierpię rozbierać się na śniegu, ale znowu to zrobiłam. Niezbyt to pochwalam, bo wygląda to trochę dziwnie, gdy widzę osobę (siebie) na zdjęciach w krótkim rękawku, a na około pełno śniegu. Musicie przyznać - wygląda to trochę komicznie. Ale co ja mogę poradzić na to, że jest zima, gdy mogłoby jej już nie być? Trochę (bardzo) mam dość tej pogody. Chcę przestać musieć ściągać 10 warstw (no dobra, nie zdarzyło mi się nigdy więcej niż dwie), żeby było widać co mam na sobie.

Zima przyszła w połowie marca.

Obraz
Gdy już wszyscy myśleli, że nareszcie zrobi się cieplej, zima z nas zadrwiła i wróciła. Z jeszcze większą siłą, niż do tej pory. A przecież za niecały tydzień będziemy mieć kalendarzową wiosnę! Jako że do tej pory nie zebrałam się na zrobienie zdjęć mojej okolicy pod śniegiem, dzięki jej nagłemu powrotowi mogę to nadrobić. Nie odchodziłam daleko od domu, bo nie było jak. Może nie jestem zbyt wysoka, ale miejscami tonę w śniegu po pas. Po wczorajszym powrocie do domu ze szkoły, gdy musiałam przedzierać się przez zaspy do połowy uda, a moje spodnie oraz buty całkowicie przemokły, nie mam za bardzo ochoty na powtórkę z rozrywki. Z drugiej strony, dzisiaj było tak ładnie, że aż żal było tego nie wykorzystać.

Dzień kobiet, dzień mężczyzn

Obraz
W piątek był dzień kobiet. Jak zawsze obchodzony dość medialnie. W radiu, w internecie (w telewizji pewnie też, chociaż nie wiem, bo nie oglądam) pełno było życzeń dla pań i "przypominajek" dla panów. Chyba najpopularniejszym prezentem są kwiaty, chociaż czekolady, czekoladki i podobne sprawy raczej nie zostają bardzo w tyle tego rankingu. Pod tym względem mężczyźni mają łatwo, bo naprawdę niewiele kobiet jest zawiedzionych, gdy dostają kwiaty. Gorzej, jeżeli pan zacznie szukać inspiracji w internecie. Po wpisaniu odpowiedniego hasła w wyszukiwarce znalazłam takie cuda jak "Zestaw Kobiety Sukcesu", "Radioaktywna szklanka", "iLusterko", "Książka na chusteczki", czy... "Odmładzający zegar". W tym momencie apel do mężczyzn - jeśli nie wiecie co kupić (lub Wasza wybranka jest na diecie), po prostu kupcie jej bukiet róż. W dodatku, gdy macie z jakiegoś powodu ograniczony budżet, możecie pokusić się o coś tańszego, a jestem przeko…

Uniwersalny strój na wszystkie okazje

Obraz
Pewnie już wszyscy zauważyli, że moje ulubione połączenie to jeansy + t-shirt + kardigan/marynarka. Nic nie poradzę na to, że jest super wygodne i z lekkimi modyfikacjami pasuje na prawie każdą okazję.
Jeansy z Takko przeszły już tak wiele, że chyba muszę zacząć szukać jakiegoś zamiennika dla nich. Są już masakrycznie (słowotwórstwo przydatna rzecz) zniszczone. Wszystko dlatego, że bardzo je lubię, więc noszę je prawie cały czas.
Kapelusza chyba nawet nie muszę komentować, bo gdybym zrobiła jakiś plebiscyt na najczęściej pokazywaną na blogu rzecz, to on zdecydowanie znajdzie się w ścisłej czołówce, jeżeli nie na pierwszym miejscu. Tak, jego też bardzo lubię. Tak, wiem, że piszę to po raz tysięczny.

Ctrl + alt + del, czyli t-shirt dla informatyka i prawie że wiosna.

Obraz
Skuszona pozornym ciepłem (jak słońce zaświeci to przecież jasne, że temperatura rośnie co najmniej o 10°C) ubrałam się jakby to już była wiosna. W cieniu jednak nie było aż tak kolorowo, ale do tego się nie przyznaję. Nie cierpię zimowych okryć wierzchnich (do butów, szalików, rękawiczek nic nie mam; czapki to zło), więc z radością zakładam letni płaszczyk, przygryzam wargę i udaję że nie marznę. +10 do ciepła dodają okulary przeciwsłoneczne, +5 do ochrony pomadka Nivea, więc nie myślcie, że jest aż tak źle. Tak naprawdę to mam się dobrze, bo cieszę się niezmiernie, że w końcu zapowiada się przedwiośnie wiosna. Niech Was śnieg leżący wszędzie dokoła nie wprowadzi w błąd. To po prostu jedno wielkie nieporozumienie.