Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

Metamorfoza: Krzesło obrotowe

Obraz
Od jakiegoś czasu staram się jak najmniejszym nakładem finansowym stopniowo zmieniać wystrój mojego pokoju. Przede mną jeszcze długa droga, ale chciałam Wam pokazać co zrobiłam z krzesłem obrotowym. Teraz podoba mi się trochę bardziej, niż wcześniej ; ). Nie ma tu za wiele do tłumaczenia, bo to jest naprawdę banalnie proste. Co więcej, "pokrowiec" szybko się zdejmuje/zakłada i można go prać w pralce (chociaż to zależy od tego, jaki materiał wybierzecie). Efekt zależy tylko i wyłącznie od Waszej inwencji twórczej.

Wiosno, gdzie jesteś?

Obraz
Naprawdę, nie ma możliwości, żeby Gościu nie wepchał się chociaż na jedno zdjęcie. To bardzo towarzyski kot i gdy tylko widzi ludzi, od razu do nich biegnie, bo to przecież potencjalni "głaskacze".
Dzisiejszy strój trochę nie pasuje do śniegu, ale już mam taj dość zimy, że po prostu błagam o wiosnę. Chcę już przestać przed każdym wyjściem ubierać grubą kurtkę i rękawiczki. (O szaliku i czapce nie piszę, bo zwykle ich nie noszę, bo nie mam czasu ich zakładać. Kurtkę zapinam w drodze do autobusu, a rękawiczki zakładam na przystanku).

Strój na urodziny bloga

Obraz
Dzisiaj mam dla Was tylko jedno zdjęcie. Więcej możecie zobaczyć tutaj. W urodzinowym poście nie chciałam poruszać kwestii tak przyziemnych jak metki i historie ubrań, bo i tak strasznie się rozpisałam ; ).
Niedawno pisałam, że nie chodzę w szpilkach po domu. To prawda, podtrzymuję. Nie chodzę w szpilkach po domu, ale... chodzę w koturnach. Noszę je dlatego, żeby je rozchodzić, bo gdy tylko zrobi się cieplej planuję je często ubierać. Tydzień temu, będąc w Bonarce wstąpiłam do Stradivariusa. Przymierzyłam koturny, strasznie mi się spodobały, ale wahałam się, bo na co mi kolejne czarne buty? Ostatecznie ich nie wzięłam. W domu naszły mnie wątpliwości, które rozwiała Mama: "jak ci się podobają to je kup". W porządku, tylko że do najbliższego Stradivariusa mam ponad 40 kilometrów. Myślałam, że jakoś przeboleję, albo kupię online, ale jak zobaczyłam cenę wysyłki to przeszła mi ochota. Mama powiedziała: "będziemy w okolicy to wstąpimy i kupimy, ale problem!". Tak też si…

Metamorfoza: kapelusz

Obraz
Pewnego razu przeglądając bezkresne zasoby internetu trafiłam na to zdjęcie. Moją pierwszą myślą było: "ale piękny kapelusz!". Zaraz za nią pojawiła się kolejna: "chcę taki mieć!". Potem poszło już z górki. 
Każdy kto chociaż raz był na moim blogu wie, że kocham ten kapelusz. Odkąd dostałam go od Cioci towarzyszy mi on w prawie każdej "stylizacji" (nie lubię tego słowa, a "outfit" jest jeszcze gorsze, jakieś propozycje?). Wkurzała mnie ta wstążka dokoła główki (musiałam się dokształcić, żeby poprawnie to napisać), ponieważ strasznie się pruła. Po zobaczeniu tego zdjęcia, od razu wiedziałam co zrobię.

2 lata!

Obraz
Dzisiaj wielki dzień. Mija już 2 (słownie: dwa) lata odkąd opublikowałam pierwszego posta na tym blogu. Nie sądziłam, że to nadejdzie tak szybko. Nie żałuję ani chwili poświęconej mojemu "dziecku". Dziękuję wszystkim odwiedzającym, komentującym za to, że jesteście. Mówi się, że bloga pisze się dla siebie, ale ja w ogóle się z tym nie zgodzam. Gdyby nie Wy, to na pewno nie prowadziłabym go tyle czasu. Kocham to robić, ale to właśnie czytelnicy sprawiają, że uwielbiam to robić i czuję ogromną satysfakcję. Nie potrafię opisać swojej radości z każdego nowego obserwatora (wczoraj licznik pokazał 60!), z każdego "polubienia" na facebooku (13! cóż za szczęśliwa liczba : )), każdego komentarza (539!) i wyświetlenia (ponad 35 000!). Po tych dwóch latach nie wyobrażam sobie przestać pisać i robić zdjęcia. Z każdym nowym postem czuję jeszcze większą chęć i energię do rozwijania bloga i sprawiania, aby był jeszcze lepszy. Wiem, że nie jest idealny, ale cały czas staram się dą…

Kolejne poświęcenia z miłości do Was!

Obraz
Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego jak Was kocham. Poświęcam się dla Was tak, że to nie jest możliwe do wyobrażenia. Zresztą, wcale nie musicie tego robić. Wystarczy, że spojrzycie na zdjęcia i już wszystko jasne. Ale żeby nie było, że jestem aż tak nieodpowiedzialna to pragnę się usprawiedliwić. Miałam rajstopy, pod spódnicą spodenki, a poza kadrem płaszcz i rękawiczki.

Spartańskie buty zimowe

Obraz
Buty ze zdjęć miały towarzyszyć mi całą ubiegłą zimę. Na zmianę z "emu" z Biedronki. Jednak stało się tak, że mało w nich chodziłam, uśmiercając dzięki temu pseudo emu.
A było tak... Zamarzyłam sobie wysokie kozaki z wiązaniem z przodu. Takie spartańskie (jak to mówi na nie mój kumpel). Po długich poszukiwaniach w końcu znalazłam, i wydawałoby się nawet, że są idealne. Zapłaciłam (nie pamiętam ile, ale całkiem niedużo) i uradowana zabrałam je do domu. Wszystko było w porządku dopóki nie spadł śnieg. Wtedy zaczęły się problemy. Okazało się, że podeszwa jest idealna. Idealnie gładka.

DIY: słoiki z koronką

Obraz
Nawet nie wiecie jak się za Wami stęskniłam! Półtorej tygodnia przerwy to zdecydowanie za długo : ). Cały ubiegły tydzień przeleżałam, bo znowu byłam chora (dałam Wam o tym znać na facebooku). Teraz już wróciłam do świata żywych, a od poniedziałku w końcu zaczynam ferie, więc postaram się nadrobić straty. Żeby więcej nie przedłużać, przejdę od razu do sedna dzisiejszego posta. DIY tak banalne i jednocześnie tak urocze, że nie mogłam go nie zrobić!