Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Męska koszula i niemęska spódnica

Obraz
Dzisiaj kolejne zdjęcia z wakacji zrobione przez Anię. Mam ich jeszcze trochę, więc jeszcze przez parę notek będą się tutaj pojawiać. A tak w ogóle to już tęsknię za temperaturami powyżej 25 stopni i naszymi wypadami na zdjęcia, a przecież jesień jak do tej pory jest bardzo łagodna. Mimo tego jest za zimno na sandały. Te, które ostatnio na blogu pojawiają się bardzo często są już tak zniszczone, że wstyd się w nich gdziekolwiek pokazywać, ale dzięki temu, że są strasznie wygodne nosiłam je często tego lata. Torebka jest jedną z ulubionych, ponieważ jest skórzana i pasuje mi prawie do wszystkiego. Biorę ją na wszelkie wyjazdy i wycieczki bo można ją nosić zarówno na ukos jak i "normalnie" dzięki regulowanemu paskowi. W dodatku jest całkiem pojemna.

Wesele. Jak się fotoszopować, żeby szpanować.

Obraz
Pierwszego września byłam na weselu sąsiadki. Nie mam zdjęć mojego stroju bezpośrednio z imprezy, ale przed wyjściem poprosiłam mojego brata
o zrobienie mi paru fotek. Tło było okropne, więc zastąpiłam go czym innym (dość nieumiejętnie, ale lepsze to niż bałagan w tle : D). Chciałam Wam pokazać co miałam na sobie w tym dniu bo wiem, że nie będę mieć w najbliższym czasie żadnego wesela.

DIY: Folia tablicowa

Obraz
Moje miejsce do pracy i rozrywki (czyt. biurko), przy którym spędziłam i nadal spędzam pewnie z jedną trzecią życia, nie było bardzo przyjemnym miejscem. Jest ono "wbudowane" w meblościankę, więc jak to zwykle w takich meblach bywa, zasłaniają ścianę w 100% - nawet jeśli nie wygląda to dobrze (czyt. brzydka sklejka w tyle, bo wyżej są półki). Tak właśnie było u mnie. Dopóki na półeczce specjalnie do tego przeznaczonej stał ekran PC-ta jakoś specjalnie mi ta sklejka nie przeszkadzała. Dopiero gdy jakieś pół roku temu pozbyłam się monitora, puste "plecy" zaczęły mnie trochę wkurzać.

Prawie jak Pin Up Girl.

Obraz
Historia tej spódnicy jest dość długa. To może napiszę w skrócie. Parę lat temu znalazłam ją w second-handzie. Nie była droga, wyglądała jak nowa, w dodatku była w stylu marynarskim, więc bez większego namysłu wzięłam ją do domu. Na miejscu okazało się, że jest za szeroka i ze mnie spada. W dodatku domyślnie miała być noszona na biodrach, a ja po prostu nie cierpię takiego fasonu. W efekcie przez kilka miesięcy wisiała nietknięta w szafie. W tym czasie Ciocia powiedziała, że ma parę rzeczy do krawca, więc może wziąć też moją spódnicę do zwężenia. Poleżała więc sobie (spódnica, nie Ciocia) parę miesięcy, tym razem pewnie gdzieś pod maszyną do szycia.

Szkoła, szkoła, szkoła

Obraz
Już tydzień szkoły za nami, a ja dopiero teraz pokazuję Wam dawno obiecane zdjęcia mojego stroju na rozpoczęcie roku. Prawie zrezygnowałam z biżuterii, postawiłam za to na klasyczną czerń. Sprawdza się idealnie właściwie w każdej sytuacji. Zamiast białej koszuli, którą zwykło się nosić do stroju galowego, ja w tym roku założyłam "łup" z wyprzedaży w Mohito - niebiesko-białą koszulę z żabotem.