Pokój w mieszkaniu: przed

8.6.16 0 Komentarzy A+ a-



Jakiś czas temu zaczęłam mieszkać w mieszkaniu, które wcześniej lekko odremontowaliśmy. Zadałam sobie pytanie: dlaczego by nie pokazać tego na blogu, skoro zrobiłam masę zdjęć? Jednym z pomieszczeń, które zamierzam pokazać jest salon, sypialnia i jednocześnie jedyny pokój w całym 33 metrowym mieszkaniu.

Gdy pierwsze raz weszłam do mieszkania, wiedziałam że czeka nas dużo pracy. Mimo że nie należy ono do mnie, za zgodą właścicielki mieszkania mogliśmy wprowadzić pewne mniejsze i większe zmiany. Będę pokazywać na blogu co i jak zrobiliśmy, poszczególne etapy prac, aby ostatecznie pokazać Wam efekt końcowy.


Po 1,5 roku mieszkania tutaj dalej nie uważam, że skończyłam pracę, bo mam jeszcze sporo pomysłów. Myślę też, że tak naprawdę nigdy nie stwierdzę, że to już koniec. Tak już po prostu mam :). Mimo tego, w odpowiednim czasie pokażę Wam, na czym stanęły prace. Jeśli będzie się coś później zmieniać, z pewnością wyląduje na blogu.

Zarówno zdjęcie u samej góry posta jak i to poniżej zrobione zostały z przedpokoju.


Kolejne zdjęcie pokazuje tym razem widok z drzwi z kuchni. W przyszłości może przygotuję plan mieszkania, żebyście mogli lepiej wszystko sobie wyobrazić.

Najbardziej w całym pokoju raziła mnie zielona (brudna) sofa zostawiona przez poprzednich lokatorów oraz PRL-owska meblościanka. Miała dużo miejsca do przechowywania, ale były to prawie same otwarte półki i szafki z zepsutymi drzwiczkami.


Nie przepadam za tapetami, a ta miała już ponad 10 lat. Widać to było zwłaszcza w rogu koło okna. Nie wiem dlaczego, ale w tym miejscu zaczęła sama odchodzić od ściany.


Ostatnie zdjęcie przedstawia widok spod meblościanki na drzwi do kuchni. Zwróćcie uwagę na czerwone pufy, bo jeszcze je tutaj zobaczycie :).



Podsumowując, pokój miał tapetę na ścianach i linoleum na podłodze. Poza tym brudną sofę i starą meblościankę. Nie było najgorzej, ale totalnie nie w moim klimacie. Nie mogę się doczekać aż pokażę Wam "demolkę"! :)

Dziękuję za komentarz!