DIY: kwitnąca litera

14.9.15 0 Komentarzy A+ a-

Długo zastanawiałam się co specjalnego dać Moni na 20 urodziny. Nie chciałam żeby było to coś zwykłego, kupionego w sklepie, dlatego gdy trafiłam na to DIY, od razu wiedziałam, że to jest właśnie to, czego szukałam. 
Zaczęłam od znalezienia sztucznych kwiatów. Jak to zwykle u mnie bywa, kupiłam je na allegro, ale można je dostać w każdej kwiaciarni. Nie byłam pewna jaką kompozycję chcę stworzyć, dlatego wzięłam też trochę zieleniny, której ostatecznie nie wykorzystałam. Papierową literę kupiłam w Empiku i zabrałam się do pracy.



Czego będziemy potrzebować?

• papierowa litera,
• sztuczne kwiaty,
• klej na gorąco,
• farba w dwóch kolorach (w sprayu lub akrylowa),
• ostry nóż lub nożyk do tapet,
• pędzel (jeżeli macie farbę akrylową).

Kroki:

1. W papierowej literze ostrym nożem wycinamy jedną z głównych ścianek.
2. Literę malujemy pierwszą warstwą farby, zarówno w środku jak i na zewnątrz. Użyłam pędzla z dość twardym włosiem, dzięki czemu na literze zostały charakterystyczne smugi.
3. Po wyschnięciu, malujemy kolejną warstwę, a jeżeli uważamy, że to konieczne, malujemy również trzecią (ja skończyłam na dwóch).
4. Na ten pomysł wpadła moja Mama, gdy poszłam do niej po radę, bo czegoś mi brakowało. Około 3 mm od brzegów litery przyklejamy papierową taśmę malarską i malujemy czarną farbą (dość ciężkie do wykonania farbą w sprayu, ale z taśmą o odpowiedniej grubości wszystko da się zrobić :)).
5. Gdy wszystko już wyschnie, układamy kompozycję z kwiatów.
6. Przyklejamy klejem na gorąco. Najlepiej nakładać go na kwiatki dość sporo.
7. Gotowe! Jak widać ostateczny układ kwiatków jest trochę inny, niż powyżej. Przyznaję, że kompozycję zmieniałam 2 razy, w tym raz gdy już wszystkie kwiatki były przyklejone (i musiałam je odrywać...). Brzegi na czarno pomalowałam na samym końcu, ale Wam radzę zrobić to wcześniej :).

Dziękuję za komentarz!