8 września 2014

#20 chlebów: chlebek bułgarski

Nie myślcie, że zapomniałam o moim urodzinowym postanowieniu. Chleb, który chcę Wam dzisiaj pokazać upiekłam już jakiś czas temu. Moje wykonanie nie było mistrzostwem świata, ale nie było też najgorzej. Nie jest to typowy chleb, ale smakuje świetnie. Nie obyło się bez wpadek i pomyłek (bo kto by tam dokładnie czytał instrukcje...).
Na pierwszy ogień poszedł chlebek bułgarski zwany słonecznikiem. Przepis znalazłam tutaj, ale jak to u mnie bywa z przepisami, posłużył mi bardziej jako inspiracja, niż dokładna instrukcja. Poniżej możecie zobaczyć, jak ja zrobiłam ten chleb, a w linku znajdziecie oryginalny przepis.

31 sierpnia 2014

Czechy cz.2

Nie tak dawno temu opublikowałam post z relacją z mojej wycieczki do Czech. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać również film, który nagrałam podczas pobytu. Wydaje mi się, że bardzo dobrze oddaje atmosferę ostatniego dnia wakacji.

17 sierpnia 2014

Metamorfoza: jak wyczyścić japonki?

Japonki z powyższego zdjęcia kupiłam w tym roku, ale podczas wakacji w Grecji odrobinę straciły ze swojego blasku. Nie używałam ich jakoś ekstremalnie, stopy myłam parę razy dziennie, ale nawet podczas zwykłego wyjścia na plażę nie da uniknąć się ubrudzenia białych butów. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak w prosty sposób wyczyścić piankowe japonki i dać im drugie życie.

29 lipca 2014

Skittelsówka

Post zawiera treści przeznaczone tylko dla osób, które ukończyły 18 lat.

Szukając instrukcji przygotowania Skittelsówki zauważyłam, że każdy przygotowuje ją trochę inaczej. Jedni dają więcej cukierków, inni mniej. Niektórzy zostawiają cukierki do rozpuszczenia na dłużej, inni na krócej. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak ja zrobiłam Skittelsówkę.

19 lipca 2014

Rok temu


Zdjęcia z dzisiejszego posta zostały zrobione dokładnie rok temu. Całkiem o nich zapomniałam, znalazłam je niedawno, robiąc porządki na dysku. Podczas ostatnich wakacji wpadłam na pomysł kupienia spodni we wzory. Naprawdę nie pamiętam co mną kierowało, ale summa summarum nosiłam je przez dwa miesiące prawie cały czas. Są z cienkiego materiału, więc są lekkie i przewiewne, niestety szybko się gniotą i rozciągają podczas noszenia, w skutek czego pod koniec dnia musiałam je wyciągać dość wysoko, żeby nie mieć worka na pieluchę na tyłku.